sobota, 15 października 2011

Południowoeuropejskie sentymenty

     Gdy miałam sześć lat, moi rodzice postanowili, że nadchodzące wakacje spędzimy w egzotycznej Grecji. Naszym środkiem lokomocji miał być popularny wówczas samochód - Maluch. Podróżowaliśmy we czwórkę: ja, moja - o dwa lata starsza - siostra i rodzice wtłoczeni wraz z bagażami w nasze mikro autko. Jechaliśmy chyba trzy tygodnie odwiedzając po drodze takie kraje jak: Czechosłowacja, Węgry,  Rumunia i Bułgaria. Żebyśmy się z siostrą zanadto nie nudziły, rodzice zaopatrzyli nas w radzieckie zeszyty w kratkę byśmy mogły sobie rysować podczas uciążliwej podróży. Pamiętam, że mój miał okładkę z fakturą w kolorze buraczkowym. Rysowałam w nim swą osobistą interpretację wszystkiego co po drodze widziałam - puszkę węgierskiej chałwy ze słonecznikiem, złotowłosą księżniczkę z reklamówką w dłoni przekraczającą granicę, dzieci kąpiące się w Morzu Czarnym, niedźwiedzią rodziną zamieszkującą rumuńskie góry... Niestety mój obrazkowy pamiętnik zaginą gdzieś podczas przeprowadzki do nowego domu. 
     Jak widać zapędy na art dżurnaling miałam od najmłodszych lat. Teraz nadszedł czas na nowy kajecik, na którego strony zamierzam przelewać osobiste przemyślenia. Oto pierwszy wpis:


     Wpis powstał na potrzeby reaktywowanych ostatnio Scrapujących Polek. Nosi on tytuł: deszcz o szyby gra.
        Pozdrawiam cieplutko,
xoxox frutti

5 komentarzy:

  1. Ciekawa jestem jakich wymiarow jest Twoj art dzurnal :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jego wymiary to: 20,5cm x 14,5 - więc dość spory.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ojej pamiętam ten wiersz o deszczu ze szkoły :))) Na jego przykładzie chyba była omawiana onomatopeja czy cuś ;) A wpis bardzo klimatyczny :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jeśli masz ochotę zapraszam do mnie na wymiankę ATC z dziurką :).

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetny wpis!!!
    Fantastyczna bałaganiarska forma :)
    No i te kolory... miód :D
    Przyznaję się bez bicia, że mnie za specjalnie ta forma nie kręci... podoba mi się u innych, a sama nie mam pomysłów ;)
    :*

    OdpowiedzUsuń

Dzięki za ciepły komentarz xoxo frutti